Może zacznijmy od tych największych :D czyli zestawu 36 cieni i 36 błyszczyków wraz z 6 pudrami, ale dzisiaj powiem tylko o cieniach. Kasetkę dostałam za 1zł w ramach programu dla konsultantek, ale też można było go zamówić za chyba 170zł w zeszłym roku w okolicach świąt. Zapewne w tym roku również będzie coś takiego.
Cienie jak widać są różnych odcieni i kolorów, ale ja jestem z tych co lubią mieszać kolory i prawie każdy już wylądował na moich powiekach. Niestety nie bardzo lubię te cienie. W moim przypadku bardzo się sypią i już po paru godzinach nie mam ich na oczach. Maluje się nimi czasem tylko jak mam takie male wyjście z domu i jak wracam zmywam makijaż. Bo raczej nie lubię chodzić po domu w makijażu jak wiem, że nie będę miała ani gości ani potrzeby ponownego wyjścia. Jak dla mnie nie są warte swojej ceny katalogowej. Myślałam, że za taką cenę będą lepsze.
Kolejnymi cieniami z Avon są poczwórne cienie w starej wersji czyli po 4 krązki, a teraz jest ich inny układ choć odcienie te same. W swojej kolekcji mam Mocha latte ( beżowe i brązowe) i Pink sands ( te z róowymi cieniami). To akurat są cienie, które bardzo długo używam i jestem z nich zadowolona. Trzymają się na oczach ok 10 godzin spokojnie i można z nich zrobić naprawdę ładne zestawy na oczach. Nie sypią się i nie rolują nawet w upałach.

Dobra dziewczyny, co za dużo to nie zdrowo :P To tyle na dzisiaj a już niebawem pokaże wam kolejne cienie z mojej kolekcji.
Miałyście te cienie? Co o nich sądzicie?
Też mam sporo cieni :) Tą ogromną paletę nie sposób szybko zużyć :P
OdpowiedzUsuńOj kochana może cie zaskocze, ale wiem, że cienie z dużej paletki szybko pójdą. Używam ich od 2 miesięcy codziennie i sporo już jest do połowy wykorzystane
Usuńnieźle prezentuje się ta ogromna paletka :)
OdpowiedzUsuńKiedyś też miałam taką paletkę,ale przez długi czas.To samo z innymi pojedynczymi cieniami.Teraz mam plaetke firmy Mua i szybko mi schodzi :P
OdpowiedzUsuń